Moja droga do muzyki zaczęła się w wieku 9 lat, kiedy dostałem komputer na komunię. Zbierając pieniądze od 7. roku życia, w końcu udało mi się zainwestować w sprzęt: monitory Adam T5V, subwoofer T10S, interfejs Apollo Solo oraz akustyczne podkładki IsoAcoustics. Przez lata pracowałem w FL Studio, a później przeszedłem na Ableton Live. Moje początki to nagrania z kuzynem, które nigdy nie wyszły, ale dały mi cenne doświadczenie. Później robiłem płyty, które nie ujrzały światła dziennego, ale uczyłem się przy tym, jak pracować z młodymi artystami. W studio dbam o atmosferę, czystość i detale – od ledy po odpowiednie ustawienie sprzętu. Używam wtyczek takich jak Waves, iZotope czy UAD. Moim celem jest zarabianie na muzyce, choć nadal inwestuję w rozwój. Każda porażka to lekcja, a konsekwencja prowadzi do sukcesu.